logo

WYCIECZKA NA ŚLĄSK

obrazW dniu 01.10.2010 r. odbyła się wycieczka do Tarnowskich Gór, wyjechaliśmy o 8.00, a wróciliśmy o 20.00. Opiekę nad nami sprawowało czworo nauczycieli: pani Joanna Ruchwa, pani Katarzyna Lenczowska - Nowak, pan Marcin Kocenia i pan Krzysztof Motyka. Celem naszej wycieczki była przede wszystkim integracja, bo wielu z nas od niedawna chodzi do gimnazjum. Podczas wycieczki zwiedziliśmy Kopalnię Srebra w Tarnowskich Górach oraz Muzeum Chleba w Radzionkowie. Przed kopalnią czekała na nas pani przewodnik. Tuż przed zjazdem windą do kopalni pani przewodnik pokazywała nam zabytkowe narzędzia górników oraz plan trasy, którą mamy pokonać. Do zwiedzania w kopalni wybrano taki fragment, który najpełniej obrazuje jej urok, a zarazem ciężkie warunki pracy dawnych górników - gwarków. obrazWytypowanym odcinkiem została trasa między szybami "Anioł" - "Żmija" - "Szczęść Boże". Na dół dostać można się górniczą windą pod obowiązkowym warunkiem posiadania na głowie kasku, który ochrania nasze głowy przed uderzeniem o niskie stropy. Pani przewodnik prowadziła nas niskimi, wąskimi i ciemnymi korytarzami. Zobaczyliśmy w jakich warunkach dawniej pracowali górnicy. Pani przewodnik opowiedziała nam historię o skarbniku i jego prawach, których górnicy musieli przestrzegać. Jeśli nie przestrzegali tych praw, to czekała ich kara. Dalszą część trasy przepłynęliśmy łodzią, trzeba było uważać, żeby nie otrzeć się o wąski korytarz. Później na powierzchnię znów wjechaliśmy windą. Na górze mieliśmy chwilę czasu wolnego na zakup pamiątek. Po opuszczeniu kopalni wstąpiliśmy jeszcze na "małe co nieco" do McDonalda. Potem slajdudaliśmy się do Muzeum Chleba. Czekał tam na nas właściciel muzeum, który zebrał w tym miejscu wiele ciekawych eksponatów. Opowiedział nam jak powstaje chleb, mówił o szacunku do chleba, pokazał różne stare przyrządy, narzędzia i eksponaty związane nie tylko z wypiekiem chleba, ale i z dawnym życiem codziennym. Najważniejsze było to, że wszystkiego mogliśmy dotknąć. W jednej z sal mogliśmy samodzielnie wykonać swoją bułkę - chałkę w kształcie warkocza, którą po upieczeniu mogliśmy zjeść. W muzeum znajduje się również stara sala lekcyjna, siedzieliśmy w dawnych drewnianych ławkach szkolnych i oglądaliśmy dawne książki, elementarze, materiały piśmiennicze, stroje i przybory. Niestety nadszedł koniec zwiedzania i naszym celem było wrócić do naszych domów. To była niezapomniana wycieczka pełna atrakcji, śpiewu i śmiechu. Wszyscy zadowoleni, cali i zdrowi wróciliśmy do domu.

foto: Joanna Ruchwa

Mateusz Samborek, p. Joanna Ruchwa