WYCIECZKA "ŚLADAMI KOPCÓW KRAKOWSKICH"
Dnia 03.10.2009r klasy drugie, trzecie i kilka osób z klas pierwszych Gimnazjum wraz z opiekunami : p. K. Lenczowską - Nowak i p. M. Koceniakiem wyruszyliśmy na wycieczkę "Śladami Kopców Krakowskich".
O godzinie 9.00 zebraliśmy się na rynku w Igołomi. Tam czekaliśmy na autokar, a w między czasie robiliśmy zakupy w sklepie i rozmawialiśmy z nauczycielami. Droga do Krakowa minęła nam w bardzo miłej atmosferze.
W trakcie trwania podróży zatrzymaliśmy się, aby zobaczyć Kopiec Wandy.
Wysłuchaliśmy kilku ciekawostek historycznych opowiedzianych przez naszego pana od historii i w szybkim tempie wybiegliśmy na szczyt. Stamtąd podziwialiśmy panoramę Nowej Huty, robiliśmy zdjęcia i przez mgłę doszukiwaliśmy się pozostałych kopców.
Po kilku minutach ruszyliśmy w dalszą drogę do Krakowa. Szliśmy piechotą podziwiając piękno Lasku Wolskiego. Wtedy też powoli zaczynały boleć nas nogi, gdyż droga miała być krótka, a w rzeczywistości zdawała się nie mieć końca. Miała tam miejsce zabawa pt., "Kto pierwszy na szczycie ten dostanie nagrodę". To zmusiło nas do znacznego przyśpieszenia kroku i zdobycia Kopca Piłsudskiego. Po wyjściu na szczyt oglądaliśmy piękne widoki Krakowa, gdyż pogoda bardzo nam sprzyjała. W drodze powrotnej wstąpiliśmy do ZOO. Tam wraz z opiekunami, kolegami i koleżankami oglądaliśmy różne groźne i dzikie zwierzęta, mini zoo, ptaki, płazy, zwierzęta nocne i wiele innych. Po zwiedzeniu tego obiektu udaliśmy się na ostatni już kopiec - Kopiec Kościuszki. Byliśmy już bardzo zmęczeni i nikt nie miał ochoty bawić się w zabawę:, "Kto pierwszy na szczycie". Na górze zrobiliśmy sobie przerwę, a potem szybko podążyliśmy do autokaru. Najbardziej relaksującą chwilą była wizyta w jednym z krakowskich McDonaldów. Spragnieni i głodni zjedliśmy wszystko od razu. To chyba była ostatnia atrakcja wycieczki, oczywiście oprócz wesołej atmosfery, która panowała w autokarze.
Na koniec wszystkim było żal, że tak szybko minął czas. Nasi cudowni opiekunowie stwierdzili, że chcieliby powtórzyć tę wycieczkę, a my mamy nadzieję, że jeszcze w tym roku nie raz pojedziemy gdzieś razem w takim gronie.
foto: A. Ciastoń kl. IIIa | Opracowała: Sylwia Wesołowska kl. IIIa |
|